Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzedzia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzedzia. Pokaż wszystkie posty

15 lipca 2009

Jaka przyszłość czeka gazety - argumenty

Brytyjski dziennik Independent otworzył przed swoimi czytelnikami nową platformę do dyskusji na temat przyszłości gazet papierowych. Działa na zasadzie Wikipedii, gdzie każdy może dołożyć swoje zdanie w dyskusji, jednak jej efektem jest interaktywna mapa argumentów, przedstawiona na jednym wykresie.

Nie wiem czy narzędzie to wniesie coś do tej jakże ważnej dyskusji. Wykres ten zainteresował mnie jednak ze względu na formę komunikacji oraz prostotę obsługi. Nawigacja tej interaktywnej mapy argumentów jest dość intuicyjna: im mniejsze koło, tym bardziej szczegółowy argument przypisany argumentom głównym. Większość z użytych tam przykładów jest znana (są to argumenty takich medioznawców jak Roy Greenslade czy Jeff Jarvis), polecam jednak pochylić się nad tym narzędziem:



28 stycznia 2009

O czym oni do mnie mówią?

Też tak czasem Państwo macie? w zalewie słów próbujecie się skupić nad poważnym przemówieniem, gdy nagle pojawia się myśl, której jedynym zadaniem jest nas zdekoncentrować. Po odgonieniu tej myśli staracie się wrócić do meritum przemówienia... bezskutecznie. W szczególności, w dzisiejszym natłoku informacji bezcenna jest umiejętność skupienia się np. nad długim tekstem. Istnieje jednak w sieci darmowe narzędzie, które może bardzo ułatwić pracę, nie tylko dziennikarzom.

Narzędzie, o którym piszę to Wordle. Osobom zaznajomionym z terminologią blogową, określenie chmura tagów powinno wyjaśnić wszystko. W tym prostym narzędziu wystarczy wkleić tekst przemówienia / artykułu, by po chwili, na podstawie częstotliwości występowania słów, otrzymać graficzne zestawienie najczęściej powtarzających się słów, które, jak wiadomo, nadają znaczenia tematycznego czytanego tekstu.

Na to narzędzie natrafiłem czytając blog prof. Alfreda Hermida, który prowadził ze swoimi studentami zajęcia na temat 9 podstawowych zasad dziennikarstwa. Bazując na oficjalnym tekście zatwierdzonym przez Pew Research Center i wspomnianym wcześniej narzędziu, oto co otrzymał. Proponuję zwrócić uwagę na to, jak małe znaczenie w tekście miały słowa typu prawda czy analiza, a z drugiej strony jak często powtórzono niezależność czy mieszkańcy:


Z ciekawości skorzystałem z tego narzędzia przy lekturze inauguracyjnego przemówienia Baracka Obamy. Już w pierwszej chwili rzucają się w oczy słowa new, nation, America. W takim przemówieniu, mniejsze znaczenie musiał mieć oczywiście kryzys gospodarczy.


Narzędzie nie jest doskonałe i niestety nie do końca jest dostosowane do języka polskiego. Co prawda akceptuje polskie znaki, a słowa mające mniej niż 3 litery nie są w nim uwzględniane.Jednak przez naszą deklinację, odmieniane wyrazy program traktuje jako różne, przez co w efekcie mogą mieć zupełnie różną wagę. Polecam zabawę tym narzędziem, może nie jest idealne, ale na kilka rzeczy może zwrócić uwagę.


Zdjęcie otwierające zostało udostępnione na licencji CC przez użytkownika Garrett Dimon z serwisu Flickr.