26 września 2007

"Polska" tytułem nowego dziennika Polskapresse


Nowy ogólnopolski dziennik Polskapresse będzie nosić tytuł "Polska" - taki komunikat wydał wczoraj Zarząd firmy. Na winiecie gazety ma znaleźć się również logo partnera, "The Times", którego teksty będą wykorzystywane we współpracy redakcyjnej.

Polskapresse jest wydawcą siedmiu gazet regionalnych w Polsce ("Dziennik Bałtycki", "Głos Wielkopolski", "Express Ilustrowany", "Dziennik Łódzki", "Gazeta Krakowska", "Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska" i "Dziennik Zachodni"). Na bazie sześciu z tych tytułów (z wyłączeniem "Expressu Ilustrowanego") wydawnictwo Polskapresse od roku pracuje nad projektem gazety ogólnopolskiej. Prace są na wykończeniu.

Nadal tajemnicą pozostaje strategia budowy marki i rozpowszechniania nowego dziennika na tych terenach kraju, do których dzienniki Polskapresse do tej pory nie docierały (odsyłam do lektury artykułu Zbigniewa Bajki w ostatnim "Press 9/07"). W tych regionach mają powstać nowe gazety zbudowane na bazie tytułu "Polska".

Inauguracja nowego tytułu planowana jest na październik.

25 września 2007

W Kanadzie czytelnictwo gazet na stałym poziomie

Trendy czytelnicze na rynku prasy codziennej pozostają na stałym poziomie pomimo rosnącego zainteresowania wydaniami elektronicznymi gazet - wynika z badania NADbank - Newspaper Audience Databank Inc. (NADbank jest instytucją, na którą składają się wydawcy gazet, reklamodawcy i domy mediowe).

Kanadyjscy czytelnicy bazują na Internecie wyłącznie w przypadku poszukiwania nowych wiadomości. Wciąż jednak większym powodzeniem cieszą się gazety drukowane, w których analiza problemowa jest głębsza niż w przypadku wiadomości dostępnych na stronach internetowych.

Analizę przeprowadzono na czterech największych rynkach Kanady: Toronto, Montreal, Vancouver i Ottawa-Gatineau. Wzięto pod uwagę wyniki czytelnictwa z jesieni 2006 i wiosny 2007 roku (porównano je z analogicznymi okresami z porzednich lat).

Wyniki napawają optymizmem. Około połowa dorosłych czyta codziennie gazety, 75% czyta je przynajmniej raz w tygodniu. W ten sposób gazety codzienne są nadal głównym źródłem informacji na tych rynkach.

I tak w kwestii największych kanadyjskich gazet:
- Czytelnictwo "Toronto Star" zmniejszyło się o 1,7% w porównaniu z okresem poprzednim, ale jest nadal największą gazetą z 987,300 czytelnikami.
- "The Globe and Mail" straciło 3,2% wszystkich czytelników (aktualnie jego poziom czytelnictwa to 397,700).
- "National Post" miało największy spadek czytelnictwa (9,6%) i cieszy się 217,100 czytelnikami.
- "Toronto Sun" było jedyną gazetą, której czytelnictwo wzrosło (9,9%) do poziomu 487,400.
- Gazety bezpłatne wykazały różne kierunki. Największa z nich, "Metro", straciła 10,1% czytelników (obecnie 377,700 czytelników), a jej konkurent, "24 Hours", odnotował wzrost o 2,5% (obecnie 363,300 czytelników).
- Wydania magazynowe cechowały inne trendy: czytelnictwo sobotniego "Toronto Star" spadło o 1,9%, ale wciąż prowadzi w rankingach z 1,276,400 czytelnikami w soboty. "Toronto Sun" zyskało w soboty 5,7% wzrost czytelnictwa (do poziomu 373,900). Największy wzrost sobotniego czytelnictwa odnotowało "The Globe and Mail", wzrost wyniósł 14,6% (aktualnie 371,200 czytelników w soboty). Sobotnie wydania "National Post" straciły zainteresowanie 6,1% czytelników (193,500 czytelników w soboty).

"San Francisco Chronicle" z dwiema okladkami

"San Francisco Chronicle" ukazało się w minioną sobotę z dwiema, różnymi, okładkami. Miało to związek z zakończeniem piętnastoletniej kariery sportowej przez Barry'ego Bonds'a, czołowego zawodnika lokalnej drużyny baseballowej, San Francisco Giants.

Dwoje designerów zatrudnionych w redakcji "San Francisco Chronicle" zaproponowało dwie różne wersje pierwszej strony, a redakcja zdecydowała się skorzystać z obu pomysłów. Maszyny drukarskie zostały ustawione tak, by okładki drukowane były na przemian, w ten sposób mieszkańcy San Francisco mieszkający obok siebie otrzymywali gazetę z innymi okładkami.

A tak wyglądały obie okładki:

21 września 2007

Nowy Telemagazyn Polskapresse od przyszłego piątku

Nowy Tele Magazyn przeszedł metamorfozę. Zmienione zostały logo, layout i objętość z 48 do 64 stron. Poprawia się także jakość papieru. Tele Magazyn będzie jedynym w Polsce dodatkiem telewizyjnym z programem aż 65. stacji telewizyjnych, w tym wszystkich regionalnych stacji TVP. Filmy recenzuje Karolina Korwin Piotrowska, a felieton telewizyjny przygotowuje Barbara Bursztynowicz, aktorka znana m.in. z serialu „Klan”. Ponadto, w Tele Magazynie znajdą się krzyżówki i sudoku.

Nowy Tele Magazyn pojawi się za tydzień z dziennikami i tygodnikami mazowieckimi Polskapresse (Dziennik Bałtycki, Dziennik Łódzki, Dziennik Zachodni, Gazeta Krakowska, Głos Wielkopolski, Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, Nasze Miasto) i 3 tygodnikami lokalnymi (Nowy Wyszkowiak, Gazeta Kołobrzeska, Miasto Nowy Dzień Koszaliński). Tele Magazyn wspiera autopromocja na łamach gazet Polskapresse.

Autorem nowego layoutu jest Anna Bachtin, a nad koncepcją nowego Tele Magazynu pracował zespół pod kierownictwem Doroty Pacochy i Joanny Derdy, szefowej działu dodatków kolorowych Polskapresse.

7 września 2007

Amerykańskie gazety konkurują z Internetem przy pomocy reklam zapachowych

Aby oprzeć się konkurencji ze strony portali internetowych, amerykańskie gazety zaczęły eksperymentować z reklamami, które mogą oddziaływać na inne zmysły - reklamami zapachowymi i smakowymi.

Pierwszym tytułem, który przetestuje nowy rodzaj reklamy będzie „The Los Angeles Times”. Już w ten weekend czytelnicy natkną się na reklamę o zapachu świeżo upieczonego ciasta. Ma promować nowy film „Mr Magorium’s Wonder Emporium” („Wspaniałe Emporium Pana Magorium”?). Reklamy filmu będą drukowane atramentem na bazie soi, które po potarciu dadzą zapach świeżego ciasta.

Następnym w kolejce do wypróbowania tego rodzaju reklam ma być popularny amerykański magazyn „Rolling Stone”. Ten z kolei umieści reklamę, która po oderwaniu kawałka strony i polizaniu ma smakować jak znany drink Mojito (nic mi nie wiadomo czy będzie mieć taki sam wpływ).

Zainteresowane umieszczaniem takich reklam są również inne amerykańskie magazyny telewizyjne i lifestyle’owe. Atrament na potrzeby takich reklam produkuje firma Flint Group.

6 września 2007

Zmiany w Prasie Łódzkiej


Od dzisiaj funkcję Prezesa łódzkiego oddziału Polskapresse (wydawcy "Dziennika Łódzkiego" i "Expressu Ilustrowanego") obejmuje Marcin Polak. Zarząd Polskapresse postanowił zakończyć współpracę z dotychczasową Prezes Prasy Łódzkiej - Agnieszką Sardecką.

Marcin Polak związany jest z Polskapresse od 2005 roku. Na Prezesa Oddziału awansował ze stanowiska koordynatora Zarządu ds. nowych projektów Polskapresse. Wcześniej był asystentem Prezesa Zarządu Polskapresse. Ma 27 lat.

2 września 2007

Mój "New York Times"


"The New York Times" od kilku dni testuje łebdwuzerową (Web 2.0) stronę internetową, dającą czytelnikowi możliwość jej personalizacji. Nowy serwis nosi nazwę MyTimes i każdy zarejestrowany czytelnik Nytimes.com (a także każdy, kto zechce się zarejestrować - out of charge) może sam sprawdzić jego funkcjonalność.

Przeczytałem kilka opinii na jej temat (między innymi tutaj, tutaj i tutaj) i muszę przyznać, że nie da się uniknąć porównania MyTimes z takimi serwisami jak NetVibes, MyYahoo, czy iGoogle. Niektórzy twierdzą, że "New York Times" spóźnił się ze spersonalizowaną stroną startową o mniej więcej 10 lat. Gazeta.pl (z ubogą, ale zawsze, możliwością hierarchizacji tematów) również może się pochwalić, że była tam przed "New York Times'em".

Faktycznie, w porównaniu z innymi popularnymi serwisami (jak np. NetVibes, MyYahoo czy iGoogle), MyTimes nie ma nic nowego do zaoferowania. Czytelnik może sam decydować o ważności newsa, miejsca, w którym się on na stronie ukazuje (jeżeli w ogóle) oraz wyboru interesującej go tematyki. Czytnik RSS pozwala na dodanie do strony np. blogów zewnętrznych, spoza domeny NYTimes.com.



Zastanawiam się jednak, czy fakt, że MyTimes nie ma nic szczególnie nowego do zaoferowania, źle świadczy o tym serwisie. Czy rzeczywiście celem MyTimes jest konkurowanie z innymi popularnymi serwisami i news agregatorami?. I jak zareagowałby czytelnik, nawet wyłącznie internetowy, jeżeli strona (konserwatywnego bądź co bądź) "NY Timesa" będzie przesadzona w swojej innowacyjności?. Moim zdaniem, MyTimes stanowi rodzaj gadżetu, pewnej wartości dodanej dla strony głównej "New York Timesa". Czytelnicy nadal mają wybór między nytimes.com, a MyTimes. Jest to pewien ukłon w stronę młodych czytelników, preferujących serwisy Web 2.0. Prawda jest jednak taka, że młodzi czytelnicy poszukujący rzetelnej informacji, i tak sięgneliby do starej wersji strony "The New York Times".