21 listopada 2007

Dodatek "Gazety Wyborczej" w "Irish Independent"

Dzisiaj razem z irlandzkim dziennikiem "Irish Independent", ukaże się specjalny dodatek "Gazety Wyborczej" poświęcony polskiemu rynkowi nieruchomości.

"Gazeta Wyborcza. Property. Invest in Poland" to dwudziestostronicowy dodatek przygotowany z myślą o Polakach mieszkających i pracujących w Irlandii, a także o Irlandczykach chcących inwestować w naszym kraju.

W wydaniu mają się znaleźć m.in. informacje o rynku nieruchomości w Polsce - w co warto inwestować, jakie są ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym. W dodatku planowane są również: poradnik jak bezpiecznie kupić mieszkanie w Polsce, przewodnik po naszym kraju oraz ogłoszenia deweloperów i agencji nieruchomości. Większość tekstów będzie w języku angielskim.

Partnerem wydania jest Centralwings.

Dodatek był promowany w tytułach: "Irish Independent", "Evening Herald", "Herald AM", "Sunday Independent", "Polski Herald" (dodatek do "Evening Herald").

Źródło: Agora

14 listopada 2007

G.pl rządzi


Pod hasłem „G.pl rządzi" ruszyła kampania portalu G.pl.

Działania promocyjne objęły outdoor, telewizję, internet (zasięgi reklamowe sieci Ad.net), prasę codzienną i miesięczniki. Kreacje internetowe przygotowała agencja Byss, prasowe - dział marketingu Pionu Internet Agory. Za reklamę telewizyjną odpowiadała agencja DDB Warszawa.

Media zaplanował i kupił dział marketingu Pionu Internet Agory oraz Hypermedia. Kampania potrwa do 15 grudnia.

Uruchomiony we wrześniu br. portal G.pl agreguje wszystkie serwisy rozrywkowe Agory, wśród nich m. in. popularny Plotek.pl, Infomuzyka.pl, Ciacha.net czy Groszki.pl. Swoim użytkownikom G.pl oferuje także pocztę wykorzystującą technologię Google z krótkim adresem @g.pl.

Źródło: Agora

12 listopada 2007

Nie każde wydawnictwo skazane jest na utratę czytelników

Jako jedna z niewielu amerykańskich gazet, którym udaje się nie tylko utrzymać, ale i sukcesywnie zwiększać liczbę czytelników, "Arizona Republic" (wydawany przez Gannett Co.) przyciąga uwagę wielu medioznawców. Dlatego w chwili gdy pracownik tego tytułu dzieli się swoimi przemyśleniami na temat możliwości zwiększania przychodów wydawnictwa i zasięgu gazety, pozostali zamieniają się w słuch. Również w Polsce (mam tu na myśli siebie).

Margie Cochrane, dyrektor marketingu tytułu opowiedziała, jak "Arizona Republic" korzysta z nowych tytułów i rynków niszowych aby zwiększyć swoje czytelnictwo.

Wydawnictwo Gannett kupiło "Arizona Republic" w 2000 roku. Porównano sytuację dzisiejszą tytułu do tej sprzed siedmiu lat. Od przejęcia tytułu czytelnictwo tytułów związanych z "Arizona Republic" wzrosło o 28 procent z 1,3 miliona do ponad 1,7 miliona czytelników. W ciągu tych siedmiu lat, zasięg tej gazety w stanie Arizona wzrósł o 5 punktów procentowych, z 59 do 64 procent.

Według Margie Cochrane do sukcesu przyczyniło się wydawanie coraz to nowych produktów, skierowanych do określonych targetów czytelniczych. Najlepszym przykładem jest ekspansja na szybko rosnącym rynku czytelników hiszpańskojęzycznych. Zamiast podejmowania prób umieszczenia wszystkich możliwych pomysłów w jednym, flagowym tytule "Arizona Republic", tworzono nowe, mniejsze produkty, skierowane do wyselekcjonowanych grup czytelniczych.
"Wiedzieliśmy, że nie możemy bazować wyłącznie na dzienniku by przyciągnąć czytelników" - powiedziała Cochrane - "Na przestrzeni ostatnich dwóch lat wprowadziliśmy na rynek dwa tuziny nowych produktów"
Podczas gdy część tych produktów nie zyskała zainteresowania reklamodawców, szefowie Republic Media pracowali nad nowym systemem edytorskim i reklamowym. Zaakceptowali możliwość zamieszczania drobnych, tanich ogłoszeń w połączeniu z dużymi reklamami wielkości całej i ćwierci kolumny. Zwiększyli również ilość ogłoszeń, które mogły być zamieszczone na jednej kolumnie. W ten sposób zdobyli ponad 1,000 nowych, dużych, reklamodawców.

Dodatkowo stworzono kilkanaście społecznościowych mikro-portali internetowych. Są one w tej chwili najszybciej rosnącymi pod względem czytelnictwa, częściami gazety. Użytkownicy internetu regularnie korzystają z tych portali, w poszukiwaniu świeżych informacji, nie przepisanych z papierowego wydania gazety. W Polsce, podobną strategię, czyli budowania mikroportali kierowanych do różnych grup czytelniczych, przyjęła Agora (vide Gazeta.pl i jej podstrony).

Dużą rolę odegrało kierowanie tytułów do hiszpańskiej części populacji. Hiszpańskojęzyczny "La Voz" szybko przekształcił się z tygodnika w periodyk wydawany dwa razy w tygodniu. Strategia była trafiona w dziesiątkę. W ciągu siedmiu lat zasięg czytelniczy w społeczności hiszpańskojęzycznej w Arizonie wzrósł z 39 do 72 procent. W tym samym okresie czytelnictwo wzrosło prawie trzykrotnie - z 157,000 do 440,000 czytelników.

Celem tego posta nie jest oczywiście zachęcanie polskich wydawców do wydawania gazet w języku hiszpańskim. Na przytoczonym przykładzie widać jednak wyraźnie, jakie znaczenie mają nisze w społecznościach. Znalezienie takiej niszy, nazwanie jej i odpowiednie pozycjonowanie swojego produktu jest kluczem do sukcesu.

7 listopada 2007

O tym jak Axel Springer, mimo słabej sprzedaży, reklamodawców kusi...

Wiele mediów przytoczyło dziś wyniki sprzedaży polskich dzienników podane przez ZKDP. W wielkim skrócie wyglądały one następująco: "Fakt" na pierwszym miejscu (497,026 sprzedanych egzemplarzy), następnie "Gazeta Wyborcza" (444,121 sprzedanych egzemplarzy), dalej "Super Express" (199,268), ""Rzeczpospolita" (167,394) i ... wydawany przez Axel Springer Polska "Dziennik" z wrześniową sprzedażą w wysokości 162,555 egzemplarzy.

Prawie każde medium zwróciło uwagę na słaby rezultat "Dziennika". "Gazeta Wyborcza" pisała dziś o historycznie najsłabszym wyniku od debiutu tej gazety. Na Wirtualnych Mediach można było przeczytać o najgorszym w historii wyniku "Dziennika". O największej stracie tego tytułu informuje też Pressserwis.

Wydawać by się mogło, że niekorzystne wyniki umknęły najbardziej zainteresowanemu, czyli wydawcy "Dziennika". Oto informacja prasowa, jaką otrzymałem dzisiaj około 15.00 (przytaczam całość, by nie być posądzonym o jakąkolwiek manipulację):
Istniejący na rynku od kwietnia 2006r. DZIENNIK Polska Europa Świat skupia wokół siebie coraz liczniejszą grupę czytelników. W okresie od maja do września 2007r. DZIENNIK odnotował 28%-owy wzrost czytelnictwa przeciętnego wydania w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Przeciętne wydanie ma blisko 900 tysięcy czytelników.*
W tygodniu DZIENNIK czyta średnio ponad 2,2 mln osób.*
DZIENNIK cieszy się powodzeniem nie tylko wśród czytelników, również reklamodawcy darzą tytuł coraz większym zaufaniem. DZIENNIK odnotowuje coraz większe wpływy z reklamy. We wrześniu 2007r. sprzedał powierzchnię reklamową za rekordową kwotę 18,5 miliona zł i tym samym znalazł się na drugim miejscu wśród dzienników pod względem przychodów z reklam.**
Wrześniowy wynik jest o 126% wyższy od przychodów zrealizowanych we wrześniu 2006r.
DZIENNIK to również silne medium opiniotwórcze, od wielu miesięcy w czołówce najczęściej cytowanych mediów; a to dzięki ekskluzywnym informacjom oraz obecności na łamach najlepszych dziennikarzy, publicystów i uznanych obserwatorów życia publicznego: Piotra Zaremby, Cezarego Michalskiego, Jerzego Pilcha, Michała Karnowskiego, Moniki Olejnik, Władysława Bartoszewskiego, Marcina Króla, Jadwigi Staniszkis, Umberto Eco, Guy'a Sormana i wielu innych.
* źródło: PBC, zrealiz. Przez SMG/KRC, SCPW, CCS; V-IX.06 vs V-IX.07; N=19 977 i N=19 196; SCPW=892 732
** źródło Expert Monitor, reklama komercyjna, bez autopromocji
W kryzysie związanym z wszechobecnymi komentarzami w innych mediach, dział PR Axel Springer Polska stanął na wysokości zadania i znalazł coś, czym mógł się pochwalić. Ale nie jestem przekonany, czy przy spadającej sprzedaży, większa liczba czytelników jest aż tak pozytywna.

No dobrze, przy średnim czytelnictwie rzędu 900 tysięcy na wydanie i przy średniej sprzedaży 162,555 egzemplarzy, wychodzi na to, że jedno wydanie czyta więcej niż 5 czytelników. Skoro nie wszystkie rodziny w naszym kraju są aż tak liczne, wygląda, że część Polaków pożycza "Dziennik" od sąsiadów, a to (mimo dużej ilości czytelników) niekoniecznie jest dobrym sygnałem dla reklamodawców.

Wstępne dane o sprzedaży dziennika "Polska"

Grupa Wydawnicza Polskapresse przedstawiła dzisiaj pierwsze, szacunkowe dane sprzedażowe tytułów "Polska"*. W I tygodniu od startu tytułu wyniosły one według szacunków wydawcy:

• w poniedziałek – 15 października 295 900 egz.
• we wtorek – 16 października 269 292 egz.
• w środę – 17 października 241 265 egz.
• w czwartek – 18 października 239 033 egz.
• w piątek – 19 października 764 570 egz.
• w sobotę – 20 października 397 707 egz.

Z szacunkowych danych wynika zatem, że średnia tygodniowa sprzedaż nowego dziennika wyniosła 367 961 egzemplarzy. W zestawieniu z potwierdzonymi przez ZKDP danymi z całego września, plasuje to "Polskę" na 3. miejscu dzienników ogólnopolskich, za "Faktem" (497,026 egzemplarzy) i "Gazetą Wyborczą" (444,121 egzemplarzy).
„Wstępne wyniki sprzedażowe za I tydzień są dla nas miłym zaskoczeniem. Spełniają nasze oczekiwania, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę okoliczności, czyli tydzień intensywnej kampanii wyborczej i szumu medialnego gdzie ciężko było przebić się z informacją o nowym tytule” – poinformował w komunikacie prasowym Tomasz Wróblewski, Wiceprezes Polskapresse
* Na dziennik "Polska" składają się następujące tytuły: "Polska Białystok", "Polska Dziennik Bałtycki", "Polska Dziennik Łódzki", "Polska Dziennik Zachodni", "Polska Gazeta Krakowska", "Polska Gazeta Opolska", "Polska Gazeta Wrocławska", "Polska Głos Wielkopolski", "Polska Kielce", "Polska Koszalin", "Polska Kujawy", "Polska Lubuskie", "Polska Mazowsze", "Polska Rzeszów", "Polska Metropolia Warszawska" i "Polska Olsztyn", "Polska Szczecin" i współpracujący z Polskapresse dziennik "Polska Kurier Lubelski".

6 listopada 2007

Najwięksi wydawcy w USA łączą siły

5 największych amerykańskich wydawnictw prasowych podejmuje próbę stworzenia internetowej sieci (agencji) reklamowej. Liczą, że w ten sposób zapobiegną zmniejszającej się liczbie reklamodawców w drukowanych produktach.

W USA, szybko spadające przychody z ogłoszeń drukowanych, rekompensowane są przez rosnące przychody z ogłoszeń umieszczanych na stronach internetowych. W praktyce oznacza to jednak spadek przychodów wydawnictw, ponieważ przez takich gigantów jak Yahoo! lub Google, rynek internetowy jest bardziej zdywersyfikowany i więcej graczy ma ochotę na przychody z ogłoszeń. Aby jak najmniej stracić na odpływie reklamodawców z druku do internetu, firmy Gannett Co. (wydawca m.in. "USA Today"), Tribune Co. ("Chicage Tribune", "Los Angeles Times"), Hearst Corp. ("Houston Chronicle", "San Francisco Chronicle"), Media News Group ("Denver Post" i ponad 70 innych dzienników) oraz Cox Newspapers (m.in. "Atlanta Journal-Constitution") postanowiły połączyć siły. Być może już wkrótce usłyszymy o domu mediowym oferującym kupno powierzchni reklamowej na kilkuset dużych portalach należących do wymienionych wcześniej wydawców. Być może do projektu wejdą jeszcze Washington Post company ("Washington Post", "Newsweek") i McClathy Co. ("News & Observer", "News Tribune").

Firmy chcą być poważną konkurencją m.in. dla Yahoo!. Zarządy wydawnictw zgodziły się co do tezy, że firmy silniejsze będą w grupie, niż każda z nich osobno. Wydawnictwa podobno biorą pod uwagę stworzenie wspólnych call centers, drukarń i ujednoliconych systemów dostaw. Wszystko, by zmniejszyć koszty i zwiększyć konkurencyjność na rynku internetowym.

5 listopada 2007

Oficjalna inauguracja "Polski - Dziennika Łódzkiego"

Dzisiaj, w 14 dni po wejściu na rynek nowej gazety "Polska", odbyła się w Łodzi uroczysta gala z okazji inauguracji tego tytułu. Impreza zorganizowana została w bardzo dobrze przygotowanym na tę okazję patio Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej. Za obsługę eventu odpowiadała agencja reklamowa PAPRiKA, a wynajęci przez nią aktorzy/statyści doskonale wyróżniali się z otoczenia tworząc klimat dawnej Łodzi - miasta czterech kultur.

Gości przywitali Marcin Polak, prezes Polskapresse Oddział Prasa Łódzka oraz Robert Sakowski, redaktor naczelny "Dziennika Łódzkiego". Ich wystąpienie przygotowane było w formie wywiadu prowadzonego przez dziennikarkę łódzkiego TVP3, Magdalenę Michalak.

Nową gazetę zaprezentowano w sposób poprawny - przedstawione zostały jej wszystkie działy, dodatki, w miłym dla oka klipie video pokazano pracę redakcji "Dziennika Łódzkiego" i zarządu łódzkiego oddziału Polskapresse. W prostej formie graficznej zapoznano uczestników ze strukturą tytułów regionalnych składających się na ogólnopolski projekt "Polska":



Prezentacja tytułu przypominała długą reklamę, co wcale mnie nie zdziwiło, gdyż nie widzę innych niż PR-owskich powodów dla organizowania takich eventów. Jako osoba zainteresowana mediami nie usłyszałem tam nic szczególnie nowego, co też powinienem uznać za plus tej imprezy - nie ja byłem jej targetem.

Ciekawą w krótkim wystąpieniu wiceprezesa Polskapresse, Tomasza Wróblewskiego, była dygresja o genezie tytułu "Polska". Otóż parę miesięcy temu, w trakcie przygotowywania projektu, aby nie zdradzić planowanej nazwy gazety, używano w warszawskiej redakcji roboczej nazwy "Polska". Zespół przygotował parę propozycji nowego tytułu, które miały zostać przedstawione wybranym osobom w badaniu focusowym. Trafił do nich, zupełnie przypadkiem i absolutnie nie brany pod uwagę tytuł "Polska". Okazało się, że badani w znacznej większości wybrali ten właśnie tytuł.

Od lewej: Robert Sakowski, Marcin Polak, Tomasz Wróblewski

Dzisiaj podana została również informacja o podpisaniu przez Polskapresse umowy z firmą Pressterra zajmującą się drukowaniem i dystrybucją prasy na całym świecie. "Polska" od dzisiaj sprzedawana jest na terenie Londynu i Portugalii (m.in w Lizbonie, Porto, Algarve, Setubal i na Maderze). Gazetę będzie tam można kupić od poniedziałku do piątku.

Portal "The Wall Street Journal" ma już milion użytkowników

"The Wall Street Journal" poinformował w niedzielę, że jego serwis internetowy ma już okrągły milion prenumeratorów. I nie byłaby to liczba imponująca, gdyby nie fakt, że WSJ.com jest jednym z niewielu serwisów oferujących odpłatne korzystanie z umieszczanych informacji. Wiadomosć o tej nadzwyczajnej (w przypadku płatnych serwisów) liczbie użytkowników zdaniem wielu analityków nadeszła w porę, bowiem aktualny własciciel Dow Jones & Company Inc. (wydawcy "The Wall Street Journal"), Rupert Murdoch był podobno zainteresowany udostępnieniem strony WSJ.com za darmo, tak, by finansowała się z umieszczanych tam reklam. Jednak tym, co dodaje prestiżu stronie "The Wall Street Journal" jest własnie ta duża liczba użytkowników gotowa zapłacić za content WSJ.com. Udostępnienie go całkowicie za darmo mogłoby, moim zdaniem, zepsuć wrażenie strony dostępnej dla wybranych, tych najbardziej zainteresowanych tematyką ekonomii i biznesu, użytkowników.

Łączna sprzedaż edycji elektronicznej i drukowanej "The Wall Street Journal" w półroczu kończącym się 30 wrzesnia spadła o 1,5% do 2,010,000 egzemplarzy w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Sama sprzedaż egzemplarzy drukowanych spadła o 2,9% do 1,660,000 egz. w porównaniu z 1,710,000 w roku poprzednim. Wynika z tego, że mimo płatnego serwisu, zainteresowanie prenumeratą online cały czas rosło. Dow Jones & Company Inc. poinformował w październiku, że w trzecim kwartale liczba prenumeratorów wersji elektronicznej WSJ wzrosła o 25,5% procenta, częsciowo dzięki łączonej ofercie wykupu jednoczesnie drukowanej jak i elektronicznej wersji gazety.

Moim zdaniem udostępnienie strony WSJ.com wszystkim użytkownikom może spowodować odpływ wielu z nich do innych prestiżowych serwisów, jak np. "Financial Times". O trzecim wyjsciu zastosowanym przez FT.com pisałem TUTAJ.

1 listopada 2007

Financial Mail po polsku

"Financial Mail" przełamuje lody w brytyjskiej prasie ogólnokrajowej. Rubryka finansowa "The Mail on Sunday" przygotowuje specjalny raport finansowy adresowany do miliona Polaków mieszkających na Wyspie. Raport ukaże się jednocześnie w pełnej wersji na stronie internetowej This is money i w wersji drukowanej (skróconej) jako dodatek do "The Mail on Sunday". Siedem dni później, dodatek będzie kolportowany z tygodnikiem "Polish Express".

Dodatek będzie zawierał materiały o składającej się wyłącznie z polskich pracowników filii Lloyds TSB w Manchesterze, a także o headhunterskich wizytach przedstawicieli brytyjskich koncernów finansowych w Warszawie, polujących na dobrze wykształconych pracowników. Miło czytać o innych, niż praca na budowie, celach emigracji zarobkowej Polaków.
"Podczas gdy ciężko pracujący polscy hydraulicy i sprzątacze już się opatrzyli w Wielkiej Brytanii, dostrzec można nowy segment brytyjskiego rynku pracy, otwierający się na polskojęzycznych, dobrze wykształconych profesjonalistów - mówi Lisa Buckingham, redaktorka sekcji finansowej "Financial Mail"
Raport specjalny ukaże się w najbliższą niedzielę, 4 listopada. Przy tej okazji uruchomiona zostanie również specjalna linia telefoniczna dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii.